niedziela, 6 października 2013

I hate school...

Dlaczego taki tytuł posta? Już tłumaczę. Powody są dwa...

(Mały bulwersik :>)
1) Na początek wyjaśnię kilka spraw:
-Nasza wychowawczyni dawno temu wpadła na pomysł robienia urodzin klasowych. Że np. gdzieś wychodzimy, albo po lekcjach w szkole "świętujemy" urodziny osób urodzonych w danych dwóch miesiącach (np. wrzesień-październik, listopad-grudzień... itp). Trzeba na niej być, bo inaczej punkty minusowe za nieintegrowanie się z klasą.
-Od dłuższego czasu planowałam z S. i L. nocowanie (urodzinowe) 11 - 12 października (po szkole)

We wtorek na godzinie wychowawczej pani powiedziała, że 11 października po lekcjach ma być impreza "urodzinowa". Zepsuło nam to całe plany, bo nie wiadomo, o której skończy się ta "impreza". Ja i S. wkurzyłyśmy się (L. to nie ruszyło XD), bo to już drugi raz, kiedy my planowałyśmy od bardzo długiego czasu jakąś imprezę, a tu wychowawczyni wyskakuje z "imprezą klasową" -,-'.

2) W czwartek po szkole, z ciekawości wyjęłam wszystkie książki, ćwiczenia i zeszyty z plecaka i ułożyłam w kupkę. Wysokość kupki mnie przeraziła.
Zobaczcie sami:

Takie coś muszę nosić co tydzień w czwartki. Do tego dochodzi wf, piórnik i II śniadanie, a czasami nawet jeszcze jakieś rzeczy potrzebne na dany przedmiot... Masakra :c
Wy też musicie nosić tyle książek? 
---

W piątek po szkole byłam u S. robiłyśmy referat na WOS. Mama S. robi pysznego kurczaka <3 
W sobotę na spotkaniu do bierzmowania... i muszę stwierdzić że uwielbiam moją parafię <3 
A teraz sobie siedzę na blogu i zaraz będę dalej odrabiać lekcje :c 
---

Notka może niezbyt ciekawa... ale nie mam o czym pisać - mam nudne życie :c

Uzależniłam się od tej piosenki <3 
 
30 Seconds To Mars - End of all days

A wam jak minął tydzień? :3 

Pozdrawiam :***





29 komentarzy:

  1. ja mam całkiem podobnie, chociaż jestem dopiero w szóstej klasie. prawie codziennie po 8-7 lekcji +zajęcia dodatkowe. trudno się z tum wszystkim wyrobić. ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. O jaaa O.O ile książek! i to tylko w czwartek?! ile ty masz tego dnia lekcji? JA jestem w drugiej gim. i w żaden dzień tyle lekcji nie mam ;x
    niuulka-photo-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dużo jeszcze we wtorki i środy :)
      Lekcje we wtorki i czwartki mam do 18:00 (godzina przerwy po lekcjach i od 16:30 angielski, ale na to tylko książkę i ćwiczenia - cienkie :| )

      Usuń
  3. Niestety ;( i nauki jest też dużo ;c Śliczny blog <33

    http://ginimartinicrazy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam bardzo dużo nauki... Nienawidzę szkoły;-)
    Pozdrawiam
    straaawberry-cake.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Na studiach całe szczęście bazujemy tylko na kserówkach, ale też jest ich dość sporo ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. My mamy szafki więc ja mam teraz prawie wszystkie książki w szafce;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja noszę więcej, chociaż jestem w piątej klasie...LOL, wiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny wygląd bloga ^^
    Wcale nie ma więcej książek niż Ty :( Takie jest życie!
    Pozdrawiam serdecznie
    +obserwuję

    nasziherbatkiswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem na studiach, ale traktowanie studentów i uczniów niestety niewiele się różni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz super bloga i bardzo ciekawie piszesz c:

    +Obserwujemy? Jak tak zacznij u mnie.
    chevval.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawie piszesz... Masz rację, za dużo tych książek ;_;

    http://moment-of-parting.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajny blog, jestem pierwszy raz więc obserwuję. ja nie lubię szkoły. Za rok mam maturę :<
    zapraszam na konkurs <3
    http://lookofheaven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. w czwartki mam też tak mega dużo ;c

    obserwuję ;)
    http://wiki-and-ania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. a może mogłabyś zostawiać część podręczników zostawiać w szafce albo umówić się z koleżanką z ławki że np. Ty bierzesz podręcznik od matmy a ona od polskiego i razem korzystacie z jednego:)?

    OdpowiedzUsuń
  15. Też nie lubię jak coś psuje mi plany ale z drugiej strony dzięki temu lepiej się poznacie, my żadko albo chyba nigdy nie spotkaliśmy się całą klasą po lekcjach..

    OdpowiedzUsuń
  16. jestem w technikum i wychodzi na to że mam najlżejsze lekcje ;)
    super blog ^^
    w wolnej chwili zapraszam do siebie ;)
    ayuna-chan.bloog.pl
    pozdrawiam cieplutko ;*
    u mnie jest mały konkurs, może cię zainteresuje? ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. my z koleżanką umawiałyśmy się tak w sprawie książek: ja biorę polski, a ona książkę od matmy. W ten sposób ja nie nosiłam książki od matmy, a ona od polskiego, jakieś rozwiązanie to jest ;-)

    Zapraszam też do siebie :) a może poobserwujemy? Byłoby mi bardzo miło, daj znać na pewno odklikam :)

    pozdrawiam ciepło,

    SiokosKokosLife

    OdpowiedzUsuń
  18. Notka bardzo ciekawa:) ja też bym się wkurzyła. ale punkty ujemne? t ojakaś przesada. rodzice powinni zareagować na zebraniu,że się na to nie zgadzają.. obserwuję i też zapraszam http://arienailandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety też muszę tyle książek nosić :(



    http://ilike-to-fly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. wpadniesz, skomentujesz, zaobserwujesz (ja na 99% się zrewanżuję, proszę to dla mnie ważne =))
    http://tiffani426.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Też w niektóre dni mam tak dużo książek ;/
    Ja mam bierzmowanie dopiero w następnym roku ;P
    http://complywithyourdreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. rzeczywiście Twoja pani wychowawczyni popsuła wam plany i moim zdaniem to troche bez sensu taka impreza ;)
    obserwujemy? :D
    http://fotografia-cytrus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ojeej rozumiem Cię :c.. No, ale to spotkanie 'nockę' mogłaś przełoży z koleżankami na następny dzień.. ;D//
    Co do tej kupki ksiązek to cóz.. Wydaję się duża XD.
    Ja do szkoły noszę baaaaaaaaardzo malutko książek bo w naszej szkole są szafki i oczywiście tam zostawiam je.. Znaczy niektóre no :3..
    Hm.. Nie masz nudneg o życia :3.


    http://damage-dreams.blogspot.com | zapraszam + obserwacja? ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim zdaniem takie zmuszanie do integracji jest benzadziejne. Bo może ktoś nie chce? ...
    Ja mam mniej więcej tyle książek we wtorek.

    Skom? http://madame-carmelle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziwny miała pomysł Wasza wychowawczyni, przez takie zmuszanie do obecności to w ogóle nie ma zabawy...
    Ja mam tyle książek we wtorki, ale staram się zawsze tak umówić z koleżanką z ławki by mieć jedną książkę na ławce i wtedy da się żyć :D
    Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  26. Przeważnie noszę tyle samo książek.. i widze że niektóre mamy takie same :)
    Ten pomysł z urodzinami troche nie fajny, mogło sie to odbywac na lekcji wychowawczej, współczuje :/
    http://sigh-moment.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoła to najlepszy czas ever! :) Miło się będzie po latach wspominać...
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarze - bardzo motywują do dalszej pracy (subskrypcje również ;D)
Odwiedzam każdego bloga, który pojawi się w komentarzach :)