poniedziałek, 25 listopada 2013

Trudny tydzień, ciężki weekend, pierwszy śnieg...

Witajcie :)

Na samym początku chciałabym poinformować, że notka znalazłaby się wcześniej, ale były problemy z prądem. 

Cały tydzień był dla mnie bardzo męczący. Dużo sprawdzianów, dodatkowe zajęcia, olimpiada z biologii (nie przeszłam do kolejnego etapu, ale nie przejmuję się tym :D) i kilka prywatnych spraw. W weekend brak odpoczynku. Za to generalne sprzątanie, goście i nauka. A dzisiaj? Dzisiaj było nawet spokojnie mimo kartkówki z geografii.
W mojej miejscowości w nocy spadł pierwszy śnieg. Z jednej strony to dobrze, bo lubię śnieg i tę biel na dworze, z drugiej... będzie coraz zimniej. Jednak śnieg (według mnie) ma jeszcze jedną zaletę - można zrobić cudowne zdjęcia (ze śniegiem w tle lub jako główny motyw) nie tylko ludziom i zwierzętom, ale też przeróżnym roślinkom.

A u was spadł już śnieg?

Pozdrawiam :***

30 XI - 1 XII -małe zmiany na blogu :D

poniedziałek, 18 listopada 2013

Haul

Hej!
Jak tam po weekendzie? Ja się przeziębiłam i czuję się okropnie, ale rodzice każą mi chodzić do szkoły. Z jednej strony to dobrze, bo nie będę miała zaległości, z drugiej źle, bo zapewne kogoś zarażę.

W sobotę byłam w Ptaku Outlet. Niestety nie miałam wystarczająco czasu - ok. półtorej godziny. Dla mnie to za mało. Kupiłam tylko dwie rzeczy.


Obie rzeczy są z Reserved: jeansy i bluzka (urzekły mnie te ptaszki).

W sobotę byłam również w Castoramie gdzie kupiłam... choinkę i bombki.



Trochę wcześnie, ponieważ do świąt ponad miesiąc, ale nie mogłam się oprzeć tej choince.

Przepraszam za jakość zdjęć, ale światło było bardzo kiepskie i dziwnie wyszły te zdjęcia (dlatego też kolor podłogi na zdjęciach i w rzeczywistości bardzo się różni)

To już koniec :)

Wspominam w tym poście o książce "Kłamstwa Locke'a Lamory", którą poleca L. Podobno jest bardzo ciekawa. Może ktoś czytał?

Przy okazji (na prośbę)... L. i S. lubię was <3.
Pozdrawiam L. która dostała głupawki i nie dała mi w spokoju napisać tego posta. S. też pozdrawiam, żeby jej smutno nie było :*


piątek, 15 listopada 2013

Antyrama *.*

Witajcie! ;D
Przepraszam, że tak długo (znowu) nie pisałam, ale było dużo nauki i ogólnie to ten tydzień był dla mnie męczący :C 

Ale przechodząc do tematu posta...
Nareszcie... po prawie miesiącu męczenia rodziców... kupili mi antyramę... właściwie to miały być dwie, ale tata zapomniał jakie wymiary ma mieć druga antyrama więc kupili tylko jedną ^_^
Wczoraj rysunki L. i S. (które możecie zobaczyć tutaj) zostały włożone w antyramę, a dzisiaj tata (gdy ja byłam w szkole) przywiesił mi je nad łóżkiem.

Tak to teraz wygląda:


Wygląda to cudownie *.*

W tym tygodniu nie było niczego ciekawego... :c
To już koniec posta :)

Pozdrawiam :***
(W szczególności pozdrawiam L. i S. <3) 

środa, 6 listopada 2013

TAG: 10 pytań dotyczących bloga

Hej :)
Dzisiaj mały TAG. A mianowicie "10 pytań dotyczących bloga". Pytania pochodzą z bloga: http://babeczka-blog.blogspot.com/
Nie przedłużając:

1. Skąd pomysł na taką nazwę bloga?
Była to moja pierwsza myśl :D
2. Czyje blogi obserwujesz? 
Obserwuję dużo osóbek i nie będę ich wszystkich wymieniać :)
3. Czyje kanały subskrybujesz na youtube?
Również dużo, ale przeważnie oglądam filmy:
macbarbie07, makeupbymandy24, nieesia25, nissia83x, PannaJoannaMakeUp, RedLipstickMonster, Stylizacje, littleblueberrysmile, lucyandlucy1 i wiele więcej :D
4. Czy sama zdecydowałaś się na prowadzenie bloga? 
Tak
5. Czy kiedyś pokażesz swoje zdjęcie?
Może kiedyś ;D
6. Na jakie strony internetowe wchodzisz codziennie?
facebook, youtube, blogger ;D
7. Laptop czy komputer?
Laptop
8. Czy codziennie jesteś "na internecie"?
Tak :)
9. Czy w czasie roku szkolnego wstawiasz posty? 
Tak, ale tylko wtedy gdy mam czas :)
10. Czy twoi znajomi wiedzą o tym blogu?
Niektórzy :)

I to koniec "10 pytań...", mam nadzieję, że się podobało :)
I oczywiście: taguję każdą osobę ;)

Pozdrawiam :***

piątek, 1 listopada 2013

Halloween i Wszystkich Świętych...

Wczoraj było Halloween! Nie obchodzę go, ale z tej okazji wczoraj w szkole (przebrani, a jak się później okazało - wszyscy) nie musieli mieć mundurków (tak, mamy w szkole mundurki). Nie przebrałam się "tematycznie", ale potem wpadło mi do głowy, że mogę być "złodziejem" -> S. i tak uważała, że jestem hydraulikiem. Tak naprawdę to mogłabym się ubrać tak do szkoły (inny pasek i bez rękawiczek), ale jak dla mnie jest w nim za dużo czarnego.

Mój strój wyglądał tak:

legginsy - bazarek; sweter - od kuzynki; pasek - taty; rękawiczki skórzane - mamy (bazarek) 

Nie jest to nic szczególnego, ale zawsze coś. Dodatkowo zrobiłam sobie mały makijaż - na linię wodną nałożyłam czarną kredkę, a rzęsy pomalowałam czarnym tuszem.
W szkole odbył się "kiermasz" potraw dyniowych np. ciasteczka, ciasta, dynia marynowana, zupa z dyni itp. Koleżanka poleciła S. i mi ciasto, więc kupiłyśmy sobie jeden kawałek (ja płaciłam)... nie smakował mi. Potem na GG poprosiłam S. żeby krótko i szybko powiedziała co myśli o tym cieście... po 3 minutach dostałam to:
"Pochłonięte szałem zakupowym (taa, bardzo...) kupiłyśmy sobie ciasteczka z pestkami dyni czy coś w tym rodzaju. Szczerze, żałuję, że nie miałam kasy i musiałam ciągnąć od Angeli, bo kupiłabym je wszystkie. Po dłuższych oględzinach i wypytywaniu ludzi o polecane produkty (jak to poważnie brzmi :O) poszłyśmy kupić kawałek ciasta dyniowego i o ile ciasto samo w sobie, jako placek było ok, to już część dyniowa - nie bardzo. Podsumowując, było to najgorzej wydanie 50 gr w moim życiu. Wróć. W życiu Angeliki. To jej pieniądze. No, ale spokojnie. Jeszcze zdążymy się nażreć w życiu innych dziwnych rzeczy ^.^"
Wiedziałam, że coś takiego napisze xD
Przy okazji pozdrawiam L., która źle się wczoraj czuła, ale miała cudowne loczki c:

Wieczorem chciałam napisać tego posta, jednak byłam zbyt zmęczona.
Dzisiaj z samego rana pojechałam na cmentarz. Było bardzo mało ludzi, ale to pewnie dlatego, że byłam tam bardzo wcześnie (około 7:00). Potem wróciłam i do tej pory siedzę w domu i leniuchuję :D.

A jak wy spędzacie dzisiejszy dzień? 

Grape :*