piątek, 27 czerwca 2014

Wakacje :D

Hej :)
Postanowiłam, że wracam do pisania. Cieszycie się?


Dzisiejszy dzień to koniec szkoły i początek wakacji. Kto z was się cieszy? Ja bardzo. Dwa miesiące leniuchowania, a potem znowu szkoła (w tym roku idę do liceum). Jednak do września będzie fajna zabawa. Mam trochę planów na te dwa miesiące. Wiem, że pojadę do rodziny i spotkam się z kuzynką. Prawdopodobnie przyjedzie też do mnie. Wiem też że będę robiła dużo rzeczy, które lubię, np. fotografia, posty, itd. Może tez pojadę nad morze, ale dowiem się dopiero później.
A wy? Macie jakieś plany na wakacje? 

Pa :)

Ps. Tak z ciekawości, kto z was ma czerwony pasek? Mi się udało :)


niedziela, 22 czerwca 2014

Wracam do pisania :)

Hej! 
Spróbuję wrócić do pisania ale nie wiem jak będzie. Planuję następny post dodać pod koniec tego tygodnia :)

niedziela, 8 czerwca 2014

Krótka historia...

Hej!
Długo mnie nie było. Wiedzieliście tylko, że byłam w szpitalu, ale teraz dowiecie się dlaczego. Jestem chora na AVM (Malformacja tętniczo-żylna tutaj więcej informacji i tu też ). Dowiedziałam się niedawno.
Moje trzy miejsca w żyłach (w mózgu) są bardzo szerokie, a powinny być cienkie.

Powinny być takie:

A są takie:


Nie wiadomo kiedy i gdzie, ale krew się "wyleje". A gdzie i kiedy ze mną? Jak to się w ogóle stało? Już mówię. 
To było 12 lutego 2014 roku. Tego dnia w szkole był "Mam Talent" (pokazywanie jakie ma się talenty, taki konkurs) i całą klasą występowaliśmy. Przed pierwszym występem zaczęła mnie boleć głowa (bardziej niż zawsze), ale wzięłam pół tabletki (tego typu APAP, itp.). Miałam nadzieję, że przestanie boleć. Stało się tak, ale tylko na chwilę, gdy pokazywaliśmy nasz "talent". Po tym zaczęło się bardziej boleć i nagle zaczęłam zapominać słowa. Na przerwie z przyjaciółką poszłyśmy do łazienki i tam zadzwoniłam do mamy, żeby przyjechała po mnie bo bardzo bolała mnie głowa. Nagle prawą nogą i ręką nie mogłam nic nimi robić. Koleżanka poszła po pielęgniarkę. Przyszła ta pani i wychowawczyni, a dodatkowo kilka innych nauczycielek. Któraś z nich zadzwoniła po pogotowie. Przyjechali oni i moja mama. Po jakiejś chwili zanieśli mnie do karetki i od tego momentu już nic nie pamiętam. W szpitalu miałam operację, potem tydzień śpiączki farmakologicznej a następnie wybudzili mnie, ale tego nadal nie pamiętam. Nagle, od pewnego dnia zaczęłam wszystko pamiętać. Wiem jak wcześniej ledwo siadałam na łóżku, nie mogłam nic robić prawą ręką i nogą, chodzić też nie, a najgorzej było (i nadal) nie pamiętam niektórych słów. W szpitalu miałam rehabilitację i logopedę (nie mogłam wtedy nawet tych słów wymówić). Każdego dnia było lepiej. Po jakimś czasie lekarz powiedział, że mogę wrócić do domu, ale po kilku dniach mam pójść do innego szpitala, na zabieg embolizacji (do mózgu wprowadzenie "rurki" przez tętnicę i zaklejenie chorych miejsc w żyłach, żeby krew nigdy więcej się nie "wylała"). Gdy to miałam zrobione, po kilku dniach znowu mogłam wrócić do domu. Każdego dnia jest lepiej. Znowu chodzę do szkoły, ale mam jeszcze zajęcia z logopedą (żeby wszystkie słowa wróciły do mnie, ale z dnia na dzień więcej pamiętam), zachowuję się tak jak kiedyś, no ale nie mogę robić kilku rzeczy. To wszystko o mojej krótkiej historii, która była okropna.

I jak? Śpicie czy nie?

Teraz dowiedzieliście jak to było i wiecie dlaczego zawiesiłam blog. Nie wiem kiedy wrócę pisać bloga, ale na pewno to zrobię. 
Według was czy chcecie, żebym wróciła do pisania?

Pozdrawiam ;*